Zapisz się na cykl biegów zimowych Z biegiem natury. Startujemy tam indywidualnie i w drużynie. Więcej informacji na stronie: www.zbiegiemnatury.pl 

Zapisując się pamiętaj o podaniu nazwy naszego klubu KB Vamos Amigos Wrocław 

WIADOMOŚCI BIEGAJĄCE, (wrzesień - pa​ździernik 2013)
19-20.10.2013, Byliśmy w Oławie, Szamotułach, Lubinie, Wrocławiu

Zawodnicy KB Vamos Amigos biegali w sobotę i niedzielę w:

  • I DOLNOŚLĄSKIM BIEGU PO ZDROWIE DLA CHORYCH NA RAKA W OŁAWIE. Startował Grzesiek Łocan (ustanowił rekord życiowy);

  • III Samsung półmaratonie pod patronatem Starosty Szamotulskiego. Startował Mariusz Stefaniak (ustanowił rekord życiowy);

  • Outspider Cross Run w Lesie Mokrzańskim we Wrocławiu. Łukasz Budnik zajął 3 miejsce. Brawo;

  • 28 Biegu Barbórkowym w Lubinie. Startowali Łukasz Kulczewski i Jacek Fedorowicz;

 

 


I jeszcze informacja:

trzy tygodnie temu zebraliśmy wśród zawodników KB Vamos Amigos koszulki techniczne i przesłaliśmy je do więzienia w Rawiczu, w ramach akcji "Biegam, mimo, że siedzę." Koszulki trafiły do Więźniów, dla których pasją stało się bieganie. Tutaj przeczytacie list Więźniów opublikowany na stronie www.maratony24.pl 

12.10.2013, Biegaliśmy w Sobótce i Wrocławiu (informacje w dziale "Nasze starty IX - X"), a Ania pozdrawia nas po urlopie i pisze o ścieżce biegowej na Kaszubach (aż chce się nam  pojechać). Chce nam się także pojechać do Oxfordu. Bo tam się... biega...
 
List od Ani:
   Jestem po dwutygodniowym wypoczynku. Tym razem postanowiłam spędzić urlop na Kaszubach. Gołubie Kaszubskie to malownicza miejscowość położona wokół Jeziora Dąbrowskiego. Trasa spacerowa wokół zbiornika ma około 7km. Była to główna moja trasa biegowa. Początkowo podeszłam bardzo optymistycznie do tej ścieżki. Cieszyłam, że będzie to lekka i przyjemna trasa, taka w sam raz na urlop. Rzeczywistość i pierwsze okrążenie szybko zweryfikowało moje wyobrażenie. Były to same podbiegi. Podbiegi, podbiegi i jeszcze raz podbiegi. Mój umysł zaczął kombinować jak by tu uniknąć tych górek i wejść w strefę komfortu podczas treningu. Zmiana kierunku biegu przecież nic nie zmieni, a jednak pojawiła sie ta myśl w głowie. Ostatecznie podjęłam wyzwanie. Zdecydowałam się na dystans 14km, czyli dwóch okrążeń. Ból psychiczny przed podbiegiem był jednak rekompensowany urokami przyrody. Piękne widoki były ucztą dla oczu i duszy, i ostatecznie rekompensowały wszystko. Przebiegłam wokół jeziora około 100 km. Nie był to jednak bardzo trudny trening, na pewno nie taki, jaki prowadzi nas na linię startu maratonu. Dlatego w tym roku kibicuję wszystkim maratończykom, szczególnie tym którzy w tę niedzielę podejmą wyzwanie 14 Poznań Maratonu. Chociaż raz chcę być na mecie przed Kenijczykami!Pozdrawiam z Poznania i przesyłam kilka zdjęć na dowód, że biegać z przyjemnością można wszędzie.

Ania

 



5-6.10.2013. A wiosnę mamy piękną tej jesieni!

 

Treningi przynoszą EFEKTY. Biegamy coraz szybciej, jesteśmy widoczni na trasie, bierzemy udział w wielu biegach. Podczas weekendu wystartowaliśmy w następujących zawodach:

  • Fair Play Getin Banku (5 km) startował: Dominik Kosenda;

  • Biegnij Warszawo (10 km): Mariusz Stefaniak, Łukasz Stefaniak, Henryk Kurnol, Piotr Waśniewski, Grzegorz Łocan, Łukasz Budnik, Bartek Felzenowski, Robert Sokół; 

  • XXVI Biegu Lwa Legnickiego (półmaraton w Legnicy): Łukasz Kulczewski;

  • VII osobowicka Ósemka (Wrocław): Beata i Tomek Zając wraz z rodziną Siemków (Jolantą i Piotrem - rodzice, Moniką i Agatą - córki) oraz Jacek Fedorowicz;

Biegało nam się świetnie!

Dominik Kosenda, Łukasz Kulczewski, Piotrek Waśniewski, Grzesiek Łocan, Bartek Felzenowski pobili swoje rekordy życiowe. Heniu Kurnol poprawił się o kilka minut w porównaniu do ostatniego biegu. Robert dzielnie zmagał się z kontuzją. 

Beata i Tomek zmobilizowali siostry, szwagierki, szwagrów, Ich dorosłe córki i przyjaciół, i tłumnie pobiegli na ośmiokilometrowej trasie na Osobowicach.  Jacek Fedorowicz wybiegał w tych zawodach trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.  Specjalne podziękowania należą się koledze Magdy, który ofiarował agrafki do przypięcia numeru.

 

Przyjaciele, Klub Biegacza Vamos Amigos jest z Was dumny!!! Dumny, bo było widać na Waszych twarzach radość, ale dumny też z Waszych treningów. To dzięki pracy osiągacie coraz lepsze rezultaty. Żyjcie tą Radością!!!  

A w dziale "Nasze Starty" czekają na Was relacje z tych czterech biegów. O zawodach piszą Mariusz, Łukasz, Dominik i Jacek.

 

W najbliższą sobotę (12.10) biegamy w Sobótce!



29.09.2013, 40 Berlin Maraton

 

Wyobraźcie sobie:

Stoicie na starcie maratonu. Za chwilę padnie strzał startera. Za chwilę tysiące maratończyków wybiegną na trasę. Po dwóch godzinach padnie rekord świata. Jesteście tam...

 

Ale po co sobie wyobrażać skoro można rzeczywiście pobiec?

 

Nestor Kościański i Michał Jamroziński wzięli udział w najszybszym maratonie na świecie!!!

Nestor uzyskał czas: 03:53:47, a Michał: 03:59:00. Naszym Zawodnikom gratulujemy i czekamy na relację z tego biegu.

A co do rekordu świata, to... pobił go Kenijczyk Wilson Kipsang, przekraczając linię mety po 2 godzinach, 3 minutach i 23 sekundach od startu.

Cel więc mamy wyznaczony :) 

 

Jesień biegowa jest dla nas uprzejma, bo jak widać nie tylko w Berlinie, ale i w innych miejscach, poprawiamy nasze rekordy życiowe. Należy się nam nagroda. Może czekolada? Właśnie o czekoladzie pisze Henryk, w najnowszym artykule na swoim blogu. Smacznego!

15.09.2013, XXXI Maraton Wrocław.
Daliśmy radę. Pobiegliśmy szybko, dobrze, wytrwale!
 

Wszyscy nasi zawodnicy dobiegli do mety. Debiutanci spisali się znakomicie! Pozostali potwierdzili swoją klasę. Brawo. Gratulacje!!! Drużynowo zajęliśmy 9 miejsce na 228 zgłoszonych drużyn. 

Wyniki znajdują sie w dziale Nasze starty. 

 

W tym miejscu chcemy podziękować Tym, bez których nie byłoby naszych wyników. Na trasie, jadąc na rowerach, wspierali nas, podając napoje i odżywki. Dziękujemy:

  • Agacie Kulczewskiej- żonie Łukasza;

  • Ewie Kosendzie - żonie Dominika;

  • Mariuszowi Stefaniakowi;

  • Mateuszowi - synowi Piotra Sucharskiego;

  • Nie znamy imion innych pomocników dostarczających odżywki drugiemu z naszych Piotrów i Łukaszowi Budnikowi. Im też dziękujemy. Z kolei Tomasz Zając pomagał innym ukończyć bieg.  Dziękujemy także Robertowi Sokołowi, który fotografował nas na mecie.

 



Maraton Wrocław - końcowe odliczanie!
 
Przyjaciele!
Powodzenia na trasie! Zdrowia, Wytrzymałości, Zwycięstwa nad własnymi słabościami i bólem.
Radości i Satysfakcji po Biegu!!!
Vamos Amigos, Vamos!!!
 
Poniżej przedstawiamy sylwetki startujących. Po prezentacji zawodników znajduje się tekst Krzysztofa Łaniewskiego o "ładowaniu węglowodanami" przed biegiem maratońskim.
A na trasie wspierać nas będą:
  • Maja i Jurek Chudzik z Synami - wodę podadzą na 40 km;
  • na rowerach: Ewa K., Agata K., Mariusz Stefaniak;
  • serwis foto zapewni Robert Sokół;
  • Bartek F. i Grzegorz Dz. będą na 5 i 40 km. Pozostałych wymienimy w raporcie końcowym;
​Uwaga! Propozycja: wspólny odbiór numerów startowych o godzinie 15.00 w sobotę. 

Zawodnicy KB Vamos Amigos startujący w Maratonie Wrocław:

 

  • Dominik Kosenda - debiutant - przygotowuje się od grudnia 2012 roku. Bardzo rzetelnie zrealizował plan treningowy. Poczuje ból istnienia na trasie. Będzie jednak Warto!

  • Piotr Waśniewski - debiutujący w maratonie, ale mając przeszłość lekkoatletyczną. Solidnie przygotowujący się do startu z pewnością uzyska dobry rezultat;

  • Łukasz Budnik - startował w roku ubiegłym - stać Go, przy rozsądnym rozłożeniu sił, na wynik poniżej 3 godzin 15 minut. Jest ambitnym, rzetelnie trenującym zawodnikiem, czyniącym stale postępy;

  • Łukasz Kulczewski - nasz rekordzista - pod względem liczby startów w biegach długodystansowych w bieżącym roku (do tej pory wziął udział w 35 zawodach). Dwukrotnie pokonał w 2013 roku dysnatns maratoński lub dłuższy. Wiosną w Warszawie pobiegł Orlen Maraton poniżej 3 godzin! Zaczął biegać po 30 urodzinach i tak Mu zostało!!!

  • Tomek Zając - gdy debiutował kilka lat temu w maratonie powiedział: "Wstałem zza biurka i ruszyłem" I ruszył kilka razy już na ulice wrocławskie. Pobiegnie, jak zwykle z uśmiechem na twarzy;

  • Piotr Sucharski - pierwszy start zaliczył w roku 1993, z doskonałym czasem 3:07:38.  Potem była przerwa, następnie powrót w latach 2003 - 2004 (wyniki 3:22 i 3:18). Choroba wyłączyła Go ponownie ze startów. W tym roku wraca do maratonu zamierzając pobiec poniżej 3:30;

  • Jacek Fedorowicz - debiutował w maratonie w roku 1990 na trasie Sobótka - Wrocław. To będzie Jego IX maraton (licząc także te poza Wrocławiem). Pomimo dobrego rezultatu uzyskanego wiosną 2013 roku do każdego maratonu podchodzi z pokorą.  Gdy na pierwszym swoim maratonie, na którym kilkanascie minut leżał na 34 kilometrze,   (pojony wodą i karmiony  cukrem) usłyszał z ust pielęgniarki: "nakarmimy, napoimy i pobiegniesz" zrozumiał, że maraton rozpoczyna się po 30-tym kilometrze;

 

 

11.09.2013, Ładowanie węglowodanami

 

Przyjaciel Klubu, Krzysztof Łaniewski, zajmujacy się na co dzień odżywkami dla sportowców, napisał dla nas kilka słów o diecie przedstartowej.  Krzysztof w 2012 roku uzyskał w maratonie dobry czas: 3:38:53. Dysponuje więc sporym doświadczeniem biegowym. Zapraszamy do lektury.

    

     Podczas przygotowań do startu w ważnych imprezach sportowych, szczególnie takich jak maratony czy wyścigi kolarskie wielu zawodników wykorzystuje tzw. metodę ładowania węglowodanami. Jej celem jest uzyskanie maksymalnego poziomu glikogenu (zapasu cukru) w mięśniach, czyli podstawowego składnika energetycznego wykorzystywanego na poczet wysiłku. Zasada jest jasna, im więcej glikogenu się zgromadzi, tym dłuższą można wykonać pracę.
Tradycyjną strategię ładowania węglowodanami przeprowadza się dwuetapowo. W pierwszej fazie cyklu, na 6 dni przed zawodami, sportowiec rozpoczyna stosowanie diety ubogowęglowodanowej, zwiększając jednocześnie długość i intensywność treningu. Faza ta jest następnie kontynuowana przez okres 3 kolejnych dni, co w efekcie prowadzi do bardzo silnego uszczuplenia zasobów glikogenu w mięśniach. W tym okresie konieczne jest obciążenie tych grup mięśniowych, które wykonują największą pracę podczas
zawodów. Następnie, na 72 godz. przed właściwym wysiłkiem, przeprowadza się zmianę diety wprowadzając pokarm o wysokiej zawartości węglowodanów, jednocześnie zmniejszając wielkość obciążeń treningowych. Dzięki temu dochodzi do nagłego wzrostu poziomu glikogenu i zwiększenia jego zasobów w mięśniach, znacznie ponad stan wyjściowy (nadkompensacja).
Chcąc uzyskać wysoki poziom glikogenu w mięśniach należy zwrócić uwagę nie tylko na ogólną podaż węglowodanów w diecie, ale także ich ilość i jakość w bezpośrednim okresie potreningowym. W pierwszych godzinach po wysiłku tempo odbudowy glikogenu jest bowiem 1,5 raza szybsze niż normalnie. W celu uzyskania maksymalnego efektu odbudowy glikogenu w mięśniach, zaleca się zawodnikowi spożycie bezpośrednio po wysiłku ok. 50-70g węglowodanów w formie łatwoprzyswajalnego płynu (np. płyn Vitargo), a następnie spożycie posiłku o zwiększonej podaży węglowodanów wysokoglikemicznych (makaron, ryż) i niskim udziale tłuszczu. Badania wskazują, że szybki proces odbudowy glikogenu w mięśniach można osiągnąć spożywając bezpośrednio po treningu odżywkę zawierającą ok.70g węglowodanów i 20-30g białka. Jest to szczególnie ważne przy jednostkach treningowych, które trwają dłużej niż 90min.

                                                                                                                                                                                    Krzysztof Łaniewski

 



7-8.09.2013, Dwa dni - a biegów trzy

 

Zawodnicy KB Vamos Amigos biegali w sobotę i niedzielę w trzech biegach:

  • XXI Biegu Solidarności;

  • 23 Półmaraton Philipsa - Mistrzostwa Polski w Połmaratonie; 

  • XXXIII Bieg Baryczan (Milicz);