top of page

Nasze starty, czyli gdzie, kto, jak szybko...

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

I Smolecka (Za) Dyszka. 29.06.2013

 

W sobotę 29 czerwca stanęliśmy na starce biegu na dystansie 10 km w Smolcu. Tuż przed godziną 12, wśród 290 zawodników rozeszło się pytanie: "Odwołają?" Nie! Smolec nie nawiązał do I Nocnego Półmaratonu Wrocławskiego. Zabezpieczył trasę. Ustawił wzdłuż drogi przyjaznych mieszkańców. Starter podniósł pistolet. Wystrzelił. Pobiegliśmy!!! Tym razem, oficjalnie!!! I byliśmy dzielni! Życiowy sukces odniósł Łukasz Budnik, który ustanowił swój rekord życiowy (39:27). Pierwszy raz złamał granicę 40 minut! To wielki sukces! Zajął 19 miejsce w całej stawce i drugie w kategorii 20-29 lat! (zdjęcie z lewej strony)

 

Na pierwsze miejsce w kategorii mężczyzn 30 - 39 lat wspiął się Łukasz Kulczewski. Przebiegł dystans w 38 minut 54 sekundy. Do mety dotarł jako 14 zawodnik w całej stawce, a w swojej kategorii wiekowej, jak powiedziano wyżej, Zwyciężył! A na trasie towarzyszyła Mu, jadąca na rowerze, żona Agata, prowadząc z Nim rozważania na temat "lekkości bytu rowerzysty" (zdjęcie Łukasza  z dekoracji, z lewej strony)

 

Dobrze pobiegł Jacek Fedorowicz. Nogi były ciężkie, po nielegalnym bieganiu w ubiegłym tygodniu, ale doprowadziły  do mety na 8 pozycji. Czas 37:32 pozwolił mu zająć trzecie miejsce w kategorii mężczyzn 40 - 49.

 

Zawiedziony był Dominik Kosenda. Wynik 53:55 nie spowodował u Niego euforii, bo  biegał już znacznie szybciej. Miejsce jednak było wysokie, 169. Za Nim przybiegło 121 zawodników. Czas Dominiku poprawisz w kolejnym biegu. Trening wysokogórski, który prowadziłeś przez ostatnie dwa tygodnie nie pozwala na uzyskanie efektu od razu. Twój szczyt formy przyjdzie we wrześniu. Teraz ciągle czas na trening.

(po lewej stronie zdjęcie Dominika z finiszu)

 

Kandydat do klubu, Krzysztof R. był 86 z czasem 46:48. A stać Go na jeszcze lepszy.

 

I  słów kilka o XIV Biegu Śladem Konia, który miał miejsce w niedzielę, 30.06. na Partynicach. W dwunożne wyścigi konne, na dystansie 4200 metrów, bawiło się 145 zawodników. Łukasz Kulczewski był 15 z czasem 16:06, a Łukasz Budnik 24 z rezultatem 16:49. Warto dodać, że Łukasz Kulczewski zmierza po rekord startów. Ma ich w tym roku 27. Do rekordu pozostało 14.

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
I Obywatelski, Niezależny, Nocny Półmaraton we Wrocławiu!

23.06.2013

​​Czwarta nad ranem. Pół godziny temu wróciłem do domu. Sen nie przychodzi. Napiszę więc kilka słów dla Was. Miało być Pięknie!!! Do I Nocnego Półmaratonu Wrocław zgłosiło się ponad 4000 zawodników. W tym biegacze KB Vamos Amigos. Start miał nastąpić o 20.00 w sobotę. Ustawiliśmy się na starcie (Piotr Sucharski, Łukasz Budnik, Łukasz Kulczewski i Jacek Fedorowicz) i usłyszeliśmy: "Z powodu awarii na trasie start zostaje przesunięty". I tak powtarzano co kilkadziesiąt minut, a o 21.30 powiedziano, że bieg zostaje odwołany. A dlaczego? Organizatorzy byli lakoniczni, ale wielu biegaczy miało telefony komórkowe (przeczytano informacje w necie) i uświadomiło innym, że organizatorzy nie zabezpieczyli odpowiednio trasy i policja nie wyraziła zgody na bieg. Żaden ze stojących zawodników nie był w stanie przypomnieć sobie podobnej sytuacji w przeszłości. Dyletanctwo organizatorów było porażające.  Za to Imponujący był Ruch Biegaczy. Krzyknęto: Ruszamy! I ruszyliśmy. Bez zgody organizatora, bez wystrzału, bez pomiaru czasu kilka tysięcy ludzi ryszyło na trasę półmaratonu. Ruszono szeroką ławą. Imponująco wyglądała kolumna na ulicy Kochanowskiego, kiedy dwie nitki jezdni były zajęte przez Biegaczy. Jedni biegli w stronę CH Korona, inni byli juz po nawrocie. Pozdrawialiśmy się wzajemnie!!! A potem zobaczyliśmy, że obsługa stołów z wodą mineralną pakuje ją do samochodu. Zostały izotoniki, rozwożone na Kochanowskiego przez Wolontariuszy na rowerach.  Policja dobrze się spisywała i tamowała ruch samochodów. Przy placu Grunwaldzkim obawialiśmy sie, że zatrzyma bieg, ale skierowała nas na chodniki. Potem często w ciemnościach, po podkładach tramwajowych na Placu Społecznym, nierównych chodnikach, słupkach na których obijalismy nogi pobieglismy przez Pułaskiego, Pilsudskiego, Podwale, Dubois, Grodzką, plac Dominikański, Most Grunwaldzki itd. Pobiegliśmy pełne 21,97km. A na wbiegających na pergolę Stadionu Olimpijskiego czekał szpaler ludzi bijących brawo. A Biegacze wbiegali, wbiegali... I tu niespodzianka. Nie zabrano medali. Ci, którzy przkroczyli linię mety otrzymywali medal. Wygrawerowaliśmy na nich imię, nazwisko i zamiast czasu "Ukończył." Mam ten medal przed sobą i co tam Barcelona, Istambuł - ten z nielegalnego biegu we Wrocławiu jest Najcenniejszy. Najcenniejszy bo to świadek nieposłuszeństwa wobec dyletanctwa, niezgody na przedmiotowe traktowanie ludzi. To świadek akcji społecznej, o której jako socjolog mógłbym tylko snić, a tymczasem w niej uczestniczyłem. BYŁO WARTO!!! Dziękujemy naszym Druhom z Vamos (Mariuszowi i Mirkowi), którzy do końca nam kibicowali.

A potem rozmawiliśmy z Rafałem z Kołobrzegu, Damianem z  Katowic, który martwił się, że nie zdąży na pociąg. A organizatorzy za to nie zwrócą....

A gdy emocje się uspokoiły poszliśmy (Jacek, Łukasz K i Witek z LUKS'u Żurawina) do pubu  na wrocławskim rynku,  gdzie Witek egzaminował nas z literatury iberoamerykańskiej, historii Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej i polskich filmów lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.     

Jacek

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
Przyjaciele!

15.06.2013

​Tradycją się stały czerwcowe spotkania byłych zawodników Trenera Henryka Kurnola pod Ślężą i bieg na górę, spod Przełęczy Tąpadła (2,7 km trudną, wspinającą sie w górę trasą). Celem spotkania jest nie tylko bieg, ale pomoc w rehabilitacji Marty Sucharskiej, Córeczki "Suchego". Jak co roku gorąco Wam, Drodzy Przyjaciele i Waszym Rodzinom, dziękuję za Wielkie Serca i pomoc Marcie. Bardzo żałuję, że nie dane mi było spotkać się z Wami w minioną sobotę. Pozdrawiam Was gorąco. Jacek  

 

A sam bieg był niezwykle emocjonujący. Od startu ostro ruszyli: Robert Sokół, Piotrek Sucharski i Piotrek Waśniewski. Zgromadzeni na trasie kibice, pamiętający wyczyny Roberta Sokoła, kiedy jeszcze juniorem był, w nim upatrywali kandydata do zwycięstwa. Tymczasem wygrał Piotrek Waśniewski z doskonałym wynikiem 19:41. Na mecie zdradził nam tajemnicę sukcesu: "Wystarczy biegać 3 razy w tygodniu po 15 - 20 km"  

Kolejne miejsca zajęli:

  • Robet Sokół: 21:20 (zwycięzca w kategorii: "Chłopie, pamiętaj, masz talent");

  • Mariusz Stefaniak: 21:35 (zwycięzca w kategorii:  "Najlepszy organizator spotkania");

  • Piotr Sucharski: 22:07 (zwycięzca w kategorii: "Wciąż jestem w biegu");

  • Grzegorz Łocan: 22:45 (zwycięzca w kategorii: "I ciężko było, lecz nie padłem"); 

  • Chudzik Father & Sons:  Max: 23:43, Mateusz: 24:12 (obaj dziewięcioletni - WIELKIE BRAWA), Jurek: 24:14 (tato). Zwycięzcy w kategorii "Ojciec i Dwóch Synów";

  • Sam Mistrz Henryk Kurnol: 25:41 (zwycięzca w kategorii: "Coach"):

  • Grzegorz Dziarek: 28:30 (Zwycięzca w kategorii: "Progres");

  • Mirek Białecki: 30:24 (Zwycięzca w kategorii "Debiut");

  • ​Hania i Tomek Zając: 32:33 (niezwykle zgodna relacja córki i ojca - na metę "wpadli" z identycznym czasem 32:33, chociaż walka była ostra i długo sędziowie nie mogli rozstrzygnąć, kto z tej dwójki przybiegł pierwszy. Fotokomórka wskazała na jednoczesne przekroczenie linii. Zwyciężyli w kategorii: "Hania i Jej Ojciec". BRAWA DLA SZEŚCIOLETNIEJ HANI ZA WYTRWAŁOŚĆ!!!

  • Bartek Felzenowski: 38:13 (Zwycięzca w kategorii "Bieg z bochnem chleba");

  • Paweł Nowak, z synkiem: 41:58 (Zwycięzca w kategorii "Syn na plecach");

    Dla Wszystkich startujących WIELKIE BRAWA!!! Podziękowania dla mierzących czasy, dodających otuchy.

 

Ł w Żmigrodzie i Ł&Ł w Mietkowie!

15.06.2013

​​Łukasz Kulczewski z wynikiem 38:52 zajął 26 miejsce (na 243 starujących i 3 w kategorii M30) w IV Żmigrodzkim Biegu Smoka na dystansie 10 km.
Dzień później wraz z Łukaszem Budnikiem pobiegł w I Biegu Mietkowski na dystansie około 15,7 km. Rezultaty naszych zawodników:

  • Łukasz Kulczewski: 1:04:09:30 (10 miejsce na 133 startujących);

  • Łukasz Budnik: 1:08:13 (18 miejsce);

​A już w sobotę (22.06) o 20.00 I Nocny Półmaraton Wrocławski. Startują: Piotr Sucharski, Łukasz Kulczewski, Łukasz Budnik i Jacek Fedorowicz.

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl
Tydzień temu mówiliśmy: Dziewczyny na start! I co? Dały radę i...

​Nie tylko  dwie Panie Anny ruszyły. Zabrały ze sobą także Piotra (wszyscy na zdjęciu).  Pobiegli w VII Półmaratonie Słowaka. Bieg ukończyło 2035 zawodników. Oto wyniki:

  • Ania Sipowicz - Zawodniczka KB Vamos Amigos: 1:47:39 (704 miejsce i 11 w K/30);

  • Biegacze zaprzyjaźnieni z Vamos Amigos: Ania Karpińska - 358 miejsce i 6 w K/30 , a Piotr Antczak -  1:39:31 (363 miejsce). Gratulacje dla Ani, Ani i Piotra!!!;

A tak o biegu mówi Ania Sipowicz:

       W piątek 7 czerwca zdawałam egzamin na prawo jazdy na autobus. Nie udało się. Podeszłam do tego egzaminu bardzo ambicjonalnie tzn. przejęłam się faktem, że przejechałam słupek przy cofaniu. Moja głowa była tak zajęta tym myśleniem, że całkowicie zapomniałam o zawodach w Grodzisku. Wyjazd musiał zorganizować kolega Piotr, sprawdził o której i gdzie co i jak. Nie zastanawiałam się nawet jak chcę pobiec, na jaki czas. Pierwszy raz miałam nastawienie "będzie co ma być, nie ma co się zastanawiać"

Zawodów z ubiegłego roku nie pamiętałam. Utkwił mi jednak w pamięci fakt, że mi się podobały. W tym roku uczucie to się potwierdziło. Zawody są po prostu super; są świetnie zorganizowane. Start jest na rynku, na który prowadzi wszystkich biegaczy orkiestra dęta. Woda na trasie co 3km, ładne medale i koszulka. Ale najbardziej podoba mi się w Grodzisku atmosfera. To chyba jedyne takie zawody w Polsce gdzie spotykam tak wielu znajomych, z którymi nie miałam kontaktu przez dłuższy czas. Można razem posiedzieć po biegu i pogawędzić. Jedzenia i picia jest w mnóstwo, do takiego stopnia, że wszystko przybiera formę pikniku sportowców ze sportowcami. Nie ma tej potwornej reklamy, wszystko się skupia na zawodnikach. Odniosłam wrażenie, że jest to impreza organizowana dla biegaczy, nie czułam się na tej imprezie jako dodatek do zwodów, ale jako uczestnik. Myślę, że to nie jest tylko moje odczucie. Fakt że numery startowe rozchodzą się jak świeże bułeczki mówi sam za siebie. Miasto z zaledwie 15 tys. mieszkańców gromadzi w dniu półmaratonu 2,5 tyś. zawodników na starcie. Niesamowite!

Sam bieg mnie nie stresował. Nie ukrywam, że chciałabym utrzymać powtarzalność czasów przeze mnie osiąganych, szczególnie tego najlepszego, który może być jeszcze lepszy. Może, uda się następnym razem. Zobaczymy!

Cieszą mnie wyniki moich koleżanek: Anki i Gośki. Obie stanęły na podium odbierając puchary za najlepsze czasy w swojej kategorii. Ten fakt też nie jest bez znaczenia i powoduje że z chęcią jadę do Grodziska. Miło jest się cieszyć z innymi, szczególnie z tymi bliskimi zawodnikami.

PS.

Po tegorocznej edycji "Słowaka" jestem pewna, że półmaraton w Grodzisku Wlkp. wprowadzę do corocznego kalendarza biegowego.

Pozdrawiam z Poznania

Ania


Biegano także (8.06) we Wrocławiu,w Parku Szczytnickim, na dystansie 5,4 km. Wystartowało 171 zawodników. Łukasz Kulczewski zajął 35 lokatę z wynikiem 19:31, a Łukasz Budnik 39 miejsce z rezultatem 19:59. To są najczęściej startujący nasi reprezentanci. Brawa za godne reprezentowanie klubu!

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

Trójka z Vamos na Dychę!

2.06.2013

Łukasz Budnik, Mariusz Stefaniak i Michał Jamroziński wystartowali w "Biegu dla Maćka". Bieg ukończyło 492 biegaczy. Nasi zawodnicy dotarli na metę z czasami:

  • Łukasz: 40:43 (35 miejsce i poprawiony rekord życiowy. Gratulacje!!! Czekamy na wynik poniżej 40 minut!);
  • Mariusz: 45:30 (102 miejsce; stabilna forma);
  • Michał: 45:58 (115 miejsce. Wreszcie pojawił się po dłuższej nieobecności na trasie i tylko 10 sekund zabrakło Mu do rekordu  życiowego. Tak trzymaj!);

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

Kilometrowa trzydziestka Łukasza, w tym część trasy w wodzie i bieg po rekord!

02.06.2013

Nasz przyjaciel z LUKS'u Żórawina - Witek - w ubiegłym roku wystartował w 40 zawodach biegowych. Łukasz dzielnie Go goni w tej klasyfikacji, a w odstępnie czterech dni dwukrotnie startował:​

  • 30 maja, na 10 km, w VII Dziesiątce Artemisu, gdzie zajął 11 miejsce wśród 100 zawodników. Jego czas to: 39:18;
  • 2 czerwca, w XIX Półmaratonie Jaworskim, przybiegł na 27 pozycji, uzyskując czas: 01:28:36. 

W mailu do nas Łukasz napisał: "W Jaworze okazało się że w godzinach porannych przeszła wielka ulewa i trasa biegu jest w kilku miejscach zalana. Okazało się, że na około 18 km jest woda sięgająca kolan! W związku z tym organizatorzy na 10 minut (to nie żart) przed startem postanowili bez wcześniejszego mierzenia zmienić trasę! Dodatkowe efekty zafundowała nam natura, która postanowiła że strumyki zamiast płynąć w wyznaczonych miejscach, dziś popłyną drogą asfaltową. A co tam. I tak na 5 km w butach chlupała już woda. Ale na mecie spotkała mnie miła niespodzianka. Pomimo fatalnych warunków na trasie, pomimo zmiany trasy (uważam, że trasa była trudniejsza niż w zeszłym roku - karkołomne zbiegi wśród płynącej drogą wody) czas na mecie zadowalający 1:28:36. Czas półmaratonu 1:25:24 - rekord życiowy, choć osiągnięty w dziwnych okolicznościach. 28 sekund szybciej niż w Sobótce. I o to chodzi - do boju Przyjaciele!!!" 

Brawa dla Łukasza, tak hartuje się stal!!!

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

25 i 26 maja biegaliśmy w Siechnicach, Łodzi i Kątach Wrocławskich!

Wszędzie na 10 km!

  • ​W Łodzi biegali: Mariusz Stefaniak (czas: 45.02; miejsce: 397) i Adrian Posiewała (czas: 44.56; miejsce: 390). Bieg ukończyło 1672 zawodników. Tłoczno było!
  • Siechnicach klub reprezentowali Łukasz Kulczewski (czas: 37.07; miejsce: 9) i Dominik Kosenda (czas: 49.01; miejsce: 190). Bieg ukończyło 369 zawodników.
  • W Kątach Wrocławskich pobiegł Łukasz Budnik (czas: 42.24; miejsce: 20 wśród 132 startujących);

Nie każde 10 km to 10 km...  I niby w każdym z miast odbywał się start na 10 km, ale w Kątach Wrocławskich miał to być bieg na 10 mil. Z kolei w Siechnicach trasa była krótsza o kilkadziesiąt metrów niż deklarowano przed biegiem. Szkoda, bo Dominik i Łukasz ustanowiliby nowe rekordy życiowe na dychę.   

Wszystkim zawodnikow KB Vamos Amigos dziękujemy za godne reprezentowanie klubu i gratulujemy wyników! A nagrodą jest piosenka, którą specjalinie dla Was wykonała Pieśniarka Fado śpiewając o dziewczęciu  imieniem Maria.                                            

                                                         

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

8 Meia Maratona Douro Vinhateiro! 19.05.2013

W sercu Portugalii, na trasie wzdłuż rzeki Douro, wśród wzgórz pełnych winorośli, z których winne Porto się rodzi, z metą w mieście Peso da Regua, 3000 zawodników pobiegło półmaraton. Wśród nich Jacek Fedorowicz, który uzyskał wynik 01:22:38.

                                                                      .

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

Dominik Kosenda, Łukasz Budnik i Łukasz Kulczewski biegali po parkach, polach, łąkach i rozłogach! 18/19.05.2013


Trzech naszych zawodników zdobył0 Park Leśnicki. Pobiegli w sobotę, w III biegu z cyklu GP Parków Wrocławskich.  

Jak widać, z uśmiechem na twarzy, przebiegli, w stawce 88 zawodników,  dystans 5,5 km, uzyskując następujące czasy i miejsca (podano wg ustawienia na zdjęciu):

  • Dominik27:20 i 58 miejsce.  Biegający od stycznia tego roku Dominik czyni stałe postępy. Nie ustawajcie w pracy! Idźcie (tj. biegnijcie) tą drogą  Kolego! Maraton we wrześniu czeka!!!
  • Łukasz Budnik: 22:21 i 17 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 3 w M-20. Staż klubowy ma krótki, ale widać, że rośnie nam mocny biegacz, a że junior z Niego jeszcze (rocznik 1984) to drzwi do kariery stoją otworem;
  • Łukasz Kulczewski: 21:22 i 13 miejsce. Łukasz w maju ma duże obciążenie treningowe. Realizując plan, przebiegnie  około 300 km. Do zawodów przystępuje więc teraz na dużym zmęczeniu. Jesienią będzie zbierał owoce tej pracy. Tak mówi Jego trener... A przecież słowa trenera są święte... ;)

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

Było Im mało! 19.05.2013
Dwaj Panowi Ł. (Łukasz Kulczewski i Łukasz Budnik)  stwierdzili, że najlepszą formą regeneracji, po sobotnich zawodach w Leśnicy, będzie kolejny start. Wybrali się więc do Nadolic Wielkich, a że wędki zostawili w domach, przez co nie dopuszczono Ich do zawodów wędkarskich, to wystartowali w "Biegu wokół rancza"  na dystansie 10,6 km.  Jak pobiegli? Tak pobiegli:

  •  Łukasz Kulczewski: 42:33 zajmując 22 miejsce;
  • Łukasz Budnik: 45:10 zajmując 34 miejsce.

W biegu wzięło udział 240 zawodników.

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

Ania i Łukasz biegali na zawodach! Inni zawodnicy KB Vamos Amigos wylewali pot na treningu ;) "Łączy nas Pasja"
12.05.2013

​​

Nasza  Zawodniczka, Ania Sipowicz, godnie reprezentowała klub w "Biegu Szpota" w Swarzędzu. Przebiegła 10 km w  czasie 49 minut i 18 sekund, zajmując 754 miejsce na 1800 startujących.

Udzielając wywiadu naszej stronie www powiedziała:

"Biegi uliczne są dla mnie ciężkie do biegania. Nawroty, ciągłe mijanie się na trasie z innymi zawodnikami... Nie działa to na mnie motywująco :-). Frustruje mnie to, bo oni wszyscy są przede mną, a mnie jest nawet ciężko utrzymać tempo :). Może dlatego, że chciałabym być najlepsza haha:)?! Podsumowując 10 km Szpota to całkiem fajny bieg. Pomimo, że na trasie było sporo wiaduktów udało mi się go pobiec lepiej niż dziesiątkę maniacką w Poznaniu ;-)."

Aniu Gratulujemy. Nie wszyscy byli przed Tobą. Większość za Tobą!!!  

 

 

Korespondencyjnie z Anią  rywalizował Łukasz. Pobiegł na tym samym dystansie, ale w Bartkowie, w "Biegu LUPUSA". Dystans 10 km pokonał w 38 minut 9 sekund, zajmując 23 miejsce na 235 startujących. 

Zawodnikom klubu przedstawiamy słowa Łukasza przesłane po minięciu linii mety (cytujemy je bo Łukasz wykazał się niezłym hartem ducha):

"Pierwsze 5 km biegło mi się wyjątkowo ciężko. Nie wiem czy to zmęczenie, czy się słabo rozgrzałem. Nie powiem, miałem chwilę zwątpienia, ale od tego ma się głowę żeby głową biec. Jak zrobiłem nawrót na 5 km to jakby coś przeskoczyło. Zawodnicy, którzy mnie  wcześniej wyprzedzili, zostali wyprzedzenie przeze mnie. A dwa ostatnie km to już było puszczenie wszystkich hamulców. Pomyślałem, że albo umrę, albo dobiegnę. 9 km - 3.33, 10 - 3.30. Druga połówka przebiegnięta szybciej o 1.07 minuty."



Łukaszu! Wynik z drugiej części biegu robi wrażenie, a dwa ostatnie kilometry w czasie 3.33 i 3.30 dają nadzieję, na rychłą poprawę Twojego rekordu życiowego. Tak trzymaj!!!

 

zdjęcie z: www.wroclawskadycha.pl

Sukces Łukasza! Wrocławska Dycha - Etap III
5.05.2013


Łukasz Kulczewski zajął 3 miejsce (BRAWO!!!) w rozegranym 5.05.2013 biegu na 10 km z cyklu "Wrocławska Dycha". W biegu wzięło udział 85 osób. Czas Łukasza to 39:06.  

 

Krapkowice - XXXI Krapkowicki Bieg Uliczny

1.05.2013

Mariusz Stefaniak i Jacek Fedorowicz w pierwszomajowe południe wystartowali w Krapkowicach, w biegu na 10 km. Na trasę ruszyło 468 zawodników.

Jacek przebiegł dystans w 37:04 min. zajmując 25 miejsce,  a Mariusz w 46:34 min. przybiegając na 161 pozycji.

Bieg Bogunów - Żórawina

27.04.2013

 

Pobiegło nas czterech: Łukasz, Marek, Dominik, Jacek. 

Uzyskaliśmy następujące miejsca i czasy:

- Łukasz (czas: 18:31; XII miejsce ogółem i III w kategorii M-30);
- Marek (czas: 21:22 - rekord życiowy - GRATULUJEMY!!!);
- Dominik (czas: 23:44 - rekord życiowy - GRATULUJEMY!!!);
- Jacek (czas: 17:39; VIII miejsce ogółem i I w kategorii M-40);

PS.

Dziękujemy klubowi LUKS Żórawina za miłą atmosferę, pracę nad przygotowaniem biegu i nagrody dla uczestników, a Witkowi z LUKS-u gratulujemy wygrania zakładu o wynik Marka!

bottom of page